www.otiset.pl

KOŚCIÓŁ - Ksiądz profesor rezygnuje



otiset ==== belago ==== mangdo ==== seret ==== gizfis ==== bikne ==== rewo ==== wentik ==== visite ==== kilert ==== RSS

PRACA - Bezrobocie wciąż spada


PRACA - Bezrobocie wciąż spada
O 359 osób zmniejszyła się od października do końca listopada liczba bezrobotnych w Poznaniu. Wyniosła ona 16 385 osób, co oznacza, że bezrobocie utrzymuje się na poziomie najniższym od pięciu lat.


2000 gramów życia


2000 gramów życia
Ola i Patrycja ważą razem ok. 2 kilogramy. Przyszły na świat w sobotę, w Bytomiu, jako 7-miesięczne wcześniaki. Jeszcze tego samego dnia przewieziono je do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu. Dziewczynki potrzebują specjalistycznej opieki, a wkrótce także precyzyjnej operacji. Są bliźniaczkami syjamskimi, zrośniętymi klatkami piersiowymi i jamą brzuszną.


Nie wiedział, że wystawiał lewe faktury


Nie wiedział, że wystawiał lewe faktury
Tadeusz G. z Żabnicy, który wystawiał lewe faktury, nie zostanie ukarany, bo... nie rozumiał co robi. Prokuratura właśnie umorzyła postępowanie w tej sprawie.


Trójmiasto. Mówiące defibrylatory


Trójmiasto. Mówiące defibrylatory
Po nowoczesnym defibrylatorze otrzymali w poniedziałek od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy strażacy z Gdyni, przedstawiciele Miejskich Ośrodków Sportu i Rekreacji w Gdańsku i Sopocie oraz reprezentanci Gdyńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Elektroniczne urządzenia, warte łącznie 4 tys. zł, umożliwiają podjęcie reanimacji pacjenta w przypadku zatrzymania pracy serca. Ich obsługa jest prosta, bo defibrylatory same wydają komendy głosowe.
- Znajdują się obecnie w każdym naszym wozie wyjazdowym - mówi Andrzej Kołacki z gdyńskiej straży pożarnej. - W przypadku MOSiR i GOSiR używane być mogą, gdy ktoś zasłabnie podczas masowej imprezy sportowej.
- To sprzęt, który ratuje życie - dodaje Anna Jakubaszek z WOŚP. - Na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych znajduje się niemal w każdym miejscu użyteczności publicznej.


GIŻYCKO. Okradli ?wiątynię


GIŻYCKO. Okradli ?wiątynię
Trzech narkomanów okradło i sprofanowało ko?ciół ?w. Kazimierza w Giżycku. Włamanie odkrył wczoraj rano proboszcz giżyckiego ko?cioła. Sprawcy wyważyli zamki w drzwiach wej?ciowych. Zabrali wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek warto?ć. - W ?wiątyni został ołtarz i ławki - mówi Juliusz Brant, zastępca komendanta giżyckiej policji.


Gdynia. Wnuczka Wojciecha Trąbczyńskiego spełniła marzenie dziadka


Gdynia. Wnuczka Wojciecha Trąbczyńskiego spełniła marzenie dziadka
Barbara Trąbczyńska-Jastrzębska, wnuczka przedwojennego marszałka sejmu i senatu, trafiła do naszej redakcji przypadkiem. Zadzwoniła, bo denerwował ją wygląd gdyńskiego dworca, a skończyło się na tym, że opowiedziała nam zupełnie nieznaną historię swojej znanej rodziny.
- Proszę pani, ja tu z szóstego peronu dzwonię, w sprawie dworca chciałam coś powiedzieć. Mój dziadek to nie byłby zadowolony z takiej brudnej i brzydkiej wizytówki miasta, jaką nam tu...
- Przepraszam. Chwileczkę. Jaki dziadek? Z jakiego peronu? - przerywam lekko zszokowana.
- A przepraszam, ja się pewnie tylko nazwiskiem po mężu przedstawiłam. Trąbczyńska z domu jestem - wyjaśnia głos w słuchawce. - Jestem wnuczką marszałka Trąbczyńskiego - tego, co to jeszcze zanim Kwiatkowski zaczął myśleć o gdyńskim porcie, agitował w sejmie za wybudowaniem miasta na Błotach.
- Na błotach? - pytam.
- No przecież Gedyny to po pomorsku Błota. Bo tu tylko błota były, zanim miasto wybudowali...
- A co z tym peronem? - pytam. - Zdaję się, że pani mówiła, że na peronie mieszka?
- No tak, na szóstym. Zapraszam na herbatę. Gdynia Główna Osobowa, peron szósty, tak żartobliwie nazywam swoją Morska 43. Z okna przecież widać tylko same tory. O dziadku coś wam opowiem - mówi Barbara Trąbczyńska-Jastrzębska.
Marzenie dziadka
- Mój dziadek, Wojciech Trąbczyński urodził się w 1860 r. w Dębłowie, niedaleko parafii Popowo, w poznańskiem - pani Barbara rozpoczyna opowieść. - Z wykształcenia był prawnikiem. Karierę polityczną zaczął w Poznaniu. W latach 1900-1911 był radnym i prezesem Koła Polskiego w Radzie Miasta Poznania. Potem został także posłem do sejmu pruskiego i reprezentował interesy polskie w parlamencie niemieckim. Po zakończeniu I wojny światowej był członkiem Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu i prezesem Prowincji i Regencji Poznańskiej. W 1919 roku został posłem na sejm RP, gdzie pełnił funkcję marszałka, a trzy lata później był już marszałkiem senatu.
Marszałek Trąbczyński był reprezentantem Narodowej Demokracji. Od początku, kiedy tylko został posłem czynił starania, by w pobliżu wioski Gdynia wybudować port i miasto. Przyjeżdżał tu wielokrotnie. W 1920 roku wygłosił w sejmie pamiętne, płomienne przemówienie, w którym mocno podkreślał konieczność wzmocnienia kontaktów Polski z morzem.
- O, proszę spojrzeć - pani Barbara wyciąga z szafki zdjęcie. - To jest fotografia zrobiona podczas jubileuszowych obrad sejmu. Jubileuszowych, bo odbyły się rok po pierwszych powojennych obradach. Dziadek całe życie marzył, by osiedlić się nad morzem. Kiedy starania jego i innych patriotów odniosły skutek i powstała Gdynia, planował przenosiny do tego młodego miasta.
Trudno jednak marszałkowi było zajmować się takimi sprawami jak przeprowadzka. Najpierw musiał pomóc swojemu synowi, a ojcu pani Barbary, wrócić do Polski.
- Tata jeszcze jako 18-letni chłopak, w 1906 roku został zesłany na Syberię - mówi pani Barbara. - Był jednym z tych uczniów z Wrześni, którzy przejawiali zbytnie zainteresowanie językiem polskim. Udało mu się uciec.
15 kroków do wolności
- Był przepis, że żołnierze musieli prowadzić więźnia pod lufami karabinów, ale w odległości 15 kroków od niego - opowiada wnuczka marszałka. - Kiedy mieli go przeprowadzać przez tory, nadjechał pociąg. Ojciec zaczął biec, podróżni wciągnęli go do wagonu. Strażnicy nie zdążyli nic zrobić i ojciec pojechał w siną dal. Czyli do Mandżurii. Niby był wolny. Ale do Polski nie mógł wrócić. Dziadek próbował go sprowadzić do kraju, ale nie było jak. W końcu ojciec osiedlił się w Twierskiej Guberni, gdzieś koło mandżurskich stepów. Tam ożeniono go z jakąś panią Morawską i zaczął hodować soję. Tuż po wojnie próbował wrócić, przywiózł ze sobą tę soję i chciał ją wprowadzać na polski rynek. Nie było zainteresowania i dziadek posłał go do Francji, żeby skończył szkołę. W efekcie na stałe tata wrócił dopiero w 1926 r. A że wracał przez Szwecję to zacumował w Gdańsku. Tam ożenił się z moją mamą. A co z tamtą żoną? - uśmiecha się pani Barbara. - Tamten ślub był prawosławny i zawarty tylko po to, by móc normalnie żyć w Rosji, więc się nie liczył.
Zarażony Gdynią
Kolejna wojna pokrzyżowała Trąbczyńskim plany. To rodzice pani Barbary wraz z nią i jej bratem dołączyli do dziadka, który mieszkał w Warszawie, a nie on do nich. Tuż po wojnie jednak nie mieli już czego szukać w stolicy. Nachodziło ich NKWD, bo rodzina w oczach nowych władz nie wyglądała za dobrze. Nie dość, że herbowi, bo mają korzenie szlacheckie, nie dość, że dziadek przedwojenny polityk, a ojciec uciekinier z Syberii, to jeszcze brat - żołnierz AK.
- Ojciec dostał ostrzeżenie od przyjaciół polityków, żeby zabrał rodzinę i zszedł NKWD z oczu. Gdzie miał jechać jak nie do Gdyni, którą dziadek skutecznie go ?zarażał? od lat? Przyjechaliśmy więc: tata, ja i brat - wspomina pani Basia. - Mama jeszcze w Warszawie. Tymczasowo zamieszkaliśmy w Sopocie, bo o lokum w Gdyni było trudno. Po kilka rodzin gnieździło się w jednym mieszkaniu. A w Sopocie dostaliśmy tylko dla siebie całe poddasze - 30 metrów z kuchenką. To ?tymczasowe? lokum moja rodzina ma do dziś. To w końcu dopiero ja spełniłam marzenie dziadka. Bo dopiero ja wychodząc za mąż zamieszkałam w jego wymarzonej Gdyni.


Powiat. Stypendia ze środków unijnych czekają


Powiat. Stypendia ze środków unijnych czekają
Od początku września uczniowie szkół średnich i studenci mogą już składać wnioski o stypendium ze środków Unii Europejskiej. W tym roku stypendium dla ucznia ma wynosić 1000 zł za cały rok szkolny, a 1700 zł dla studenta na rok akademicki.
O stypendium mogą ubiegać się uczniowie szkół ponadgimnazjalnych kończących się maturą, prowadzonych przez powiat wejherowski, zameldowane na obszarach wiejskich. Wnioski o stypendia uczniowie powinni pobierać i składać w sekretariatach swoich szkół, do 29 września, z kolei studenci w wydziale edukacji starostwa do 20 października. Oprócz wniosku należy dołączyć zaświadczenie ze szkoły lub uczelni, że jest się uczniem/studentem, zaświadczenie z urzędu skarbowego o dochodach oraz zaświadczenie o zameldowaniu.
Warto też dodać, że w tym roku nie obowiązuje już zasada, że wydatków ze stypendiów nie trzeba dokumentować fakturami. Wystarczy jedynie oświadczenie, że pieniądze zostały wydane na cele edukacyjne.
Przypomnijmy, że warunkiem ubiegania się o stypendium jest dochód netto na członka rodziny nie przekraczający 504 zł w 2005 roku lub 583 w przypadku osób niepełnosprawnych.


Dokończyć dzieło mistrza


Dokończyć dzieło mistrza
W piątek, 28 września w Muzeum Rzemiosła Tkackiego w Turku otwarto wystawę dzieł Józefa Mehoffera. Artysta jest między innymi autorem polichromii i witraży w kościele pod wezwaniem Najświętszego Pana Jezusa w Turku.


Z nieba na ziemię


Z nieba na ziemię
Zarząd kompanii lotniczej Air Polonia postawił w trudnej sytuacji biura podróży, których klienci mieli podróżować samolotami przewoźnika. Biura podróży są wściekłe, bo niemal w środku sezonu muszą szukać dla turystów nowego środka transportu. Air Polonia tłumaczy się... nieoczekiwaną podwyżką cen benzyny. A do tego dochodzi wielomilionowe zadłużenie spółki.


Mercedes...dla prezydenta


Mercedes...dla prezydenta
Prezydent Zygmunt Frankiewicz stanie się niedługo dysponentem mercedesa. Nie będzie miał jednak możliwości pojechać nim na jakiekolwiek oficjalne spotkanie. Samochód ma bowiem siedemnaście lat, a od 2000 roku stoi i gnije na parkingu przy ulicy Toruńskiej.


Cyrk w naturze


Cyrk w naturze
Marcujące koty pod oknami, muchy fruwające po mieszkaniu, grillowanie na działkach, tysiące wędkarzy i grzybiarzy na łonie natury to efekt uderzenia masy zwrotnikowego powietrza w rejonie Łodzi. Kulminacja napływu gorącego powietrza przypadła na noc z soboty na niedzielę.


Ulica Kossak-Szczuckiej za 2 mln zł


Ulica Kossak-Szczuckiej za 2 mln zł
Oddany przed sierpniowym szczytem pielgrzymkowym (w miniony weekend) 140-metrowy łącznik między ulicą Racławicką a III Aleją Najświętszej Maryi Panny jest na razie tylko deptakiem.


Cała Polska czyta dzieciom - Śląsk bije rekordy


Cała Polska czyta dzieciom - Śląsk bije rekordy
Koordynatorzy i liderzy z całego województwa, zaangażowani w kampanię „Cała Polska czyta dzieciom” spotkali się w Miejskim Centrum Kultury w Rudzie Śląskiej podczas śląskiego finału tego przedsięwzięcia. Były dyplomy i podziękowania dla osób uczestniczących w realizacji kampanii oraz wspierających ją finansowo. Elżbieta Olszewska, dyrektor programowy fundacji komplementowała nasz region za olbrzymią skalę zaangażowania w ten projekt.


Ofiarni są wśród nas


Ofiarni są wśród nas
Jeszcze do końca lipca każdy ma szansę przystąpić do akcji Więcej krwi - mniej łez, organizowanej przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. Mogą w niej uczestniczyć osoby w wieku od 21 do 65 lat, które do końca listopada oddadzą krew: mężczyźni- trzy razy, kobiety - dwa razy. Dlaczego taki podział? Mężczyźni mogą oddawać krew co 8 tygodni, kobiety co 12 tygodni. Na pierwsze oddanie krwi nie zostało więc wiele czasu. Między uczestników tej chwalebnej akcji zostaną rozlosowane cenne nagrody.


Kaliska. Sześć osób rannych


Kaliska. Sześć osób rannych
W poniedziałek w miejscowości Kaliska o godzinie 13.10 zderzyły się dwa samochody osobowe - vw passat i łada. W wyniku wypadku zostało rannych 6 osób, które obecnie znajdują się w szpitalu, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.


Widzew podejmuje Legię - szlagier obejrzy komplet widzów


Widzew podejmuje Legię - szlagier obejrzy komplet widzów
Dziś o godz. 20 Widzew podejmować będzie mistrza Polski warszawską Legię. Takie szlagierowe spotkania elektryzują kibiców, toteż trudno się dziwić, że już wczoraj zabrakło biletów na ten arcyciekawie zapowiadający się mecz.


„Król żelatyny” znów za kratki


„Król żelatyny” znów za kratki
Sąd Rejonowy w Brodnicy (woj. kujawsko-pomorskie) postanowił ponownie aresztować Kazimierza Grabka zwanego „królem żelatyny”. Decyzja sądu zapadła po tym jak Grabek po raz drugi nie stawił się w sądzie i nie można było rozpocząć procesu dotyczącego nadużyć przy prywatyzacji miejscowej fabryki żelatyny.


Wystawa na jubileusz


Wystawa na jubileusz
Tak blisko, tak daleko - to tytuł wystawy, jaka jest otwarta w Powiatowej Galerii Sztuki Współczesnej w Ostrowie Wlkp. Składają się na nią prace odolanowskiego środowiska artystycznego, które w ten sposób postanowiło uświetnić jubileusz 600-lecia swojego miasta. Twórcy wywodzący się z grodu nad Baryczą stanowią bardzo aktywną grupę. Liczy ona około dwudziestu osób. Na wystawie zaprezentowano wybrane prace piętnastu z nich, w tym najbardziej utytułowanego, profesora Tadeusza Gaworzewskiego. - Jesteśmy dumni z naszych artystów, którzy pięknie wpisują się w dzisiejszy wizerunek miasta - powiedział burmistrz Józef Wajs. Ostrowska wystawa jest pierwszą częścią prezentacji dorobku całego środowiska. Pod koniec września ekspozycja przeniesiona zostanie do Odolanowskiego Domu Kultury.


Obóz Troskliwych Misiów


Obóz Troskliwych Misiów
Kilkaset dzieci weźmie udział w obozach organizowanych przez kaliski hufiec ZHPna Stanicy Harcerskiej w Szałe. Turnusy trwać będą przez cały lipiec.


Turyści lubią Dolny Śląsk


Turyści lubią Dolny Śląsk
Agroturystyka i zabytki to nasz sposób na sukces. Turyści coraz chętniej ciągną na Dolny Śląsk
Świątynia Wang, zamek Książ i wrocławski Rynek - to miejsca najczęściej odwiedzane. Ci, którzy mieszkają w ich pobliżu, coraz lepiej wykorzystują potencjał zabytków - otwierają pensjonaty i gospodarstwa agroturystyczne. Jeszcze w 1993 r. na Dolnym Śląsku działały tylko 23 takie gospodarstwa. Teraz jest ich ponad 550. Najwięcej w Górach Stołowych, Kotlinie Jeleniogórskiej i Karkonoszach.


Olsztyn. Gro?ne sterydy


Olsztyn. Gro?ne sterydy
Młody człowiek chce być fajny i modny, nie my?li o tym, co będzie za 10 lat.Najpierw rosną mię?nie, potem wysiada wątroba.Jak gro?ne mogą być sterydy, doskonale wiedzą bywalcy siłowni. Popularne anaboliki wykrzywiają psychikę, niszczą zdrowie. Mimo to ludzie biorą, bo specyfiki są łatwo dostępne.


LWÓWEK ŚLĄSKI. Dobra zabawa - Gimnazjaliści wydali książkę pt. „Nasze korzenie, naszą dumą”


LWÓWEK ŚLĄSKI. Dobra zabawa - Gimnazjaliści wydali książkę pt. „Nasze korzenie, naszą dumą”
– Nie czujemy się gorsi od innych tylko dlatego, że mieszkamy na wsi – mówi Monika Dobruch. Ona i trzydziestu jej kolegów z gimnazjum napisali książkę


Nożownik przed sądem


Nożownik przed sądem
Nawet 10 lat może spędzić w więzieniu 49-letni Adam K. z Kępna, którego prokuratura oskarża o brutalny napad na 28-letniego mężczyznę. Do sądu trafił już akt oskarżenia przeciwko niemu. Sprawa trafi na wokandę sądu za kilkanaście dni.


Awans rezerw BKS


Awans rezerw BKS
Zespół rezerw BKS wygrał trwający od piątku do niedzieli finałowy turniej i awansował do drugiej ligi siatkarek. W rywalizacji z drużynami KATS Alpat Gdynia, AZS AWF SKS Szóstka Biała Podlaska i AZS WSPiB Ostrowiec ?więtokrzyski bielszczanki pokazały siatkówkę dojrzałą i techniczną.


Czeka nas boom eksmisyjny?


Czeka nas boom eksmisyjny?
Bydgoskie Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości apeluje do władz Bydgoszczy o mieszkania socjalne dla lokatorów, którzy otrzymują trzyletnie wypowiedzenia umów najmu. Reakcja miasta jest ostra: mieszkania socjalne otrzymają tylko ci, którzy ich naprawdę potrzebują.


Pieniążek do Gdańska Kubsik do Lubina


Pieniążek do Gdańska Kubsik do Lubina
31-letni Jacek Pieniążek trenuje od wczoraj z drugoligowym zespołem gdańskiej Lechii. Natomiast Marcin Kubsik został wypożyczony na rok do Zagłębia Lubin. To najnowsze wie?ci z ulicy Traugutta.


Bornholm wita


Bornholm wita
Chcesz popłynąć z Ustki na Bornholm - w te wakacje zrobisz to tylko w sobotę lub niedzielę. Morskie połączenie funkcjonować będzie tylko przez dwa letnie miesiące. Na wodolocie wypływającym z Ustki nie będzie można w tym roku przewozić rowerów.


W GNIEŹNIEŃSKIM TYGODNIU


W GNIEŹNIEŃSKIM TYGODNIU
PRAWO - Przemyślana akcja czy pokazówka policji?
Gdy w zeszły wtorek funkcjonariusze z KWP w Poznaniu zatrzymali Pawła Robakowskiego, nauczyciela ze Sławna, informowali wówczas, że dzięki udanej akcji odzyskali zabytkowe topory, siekiery i wiele bezcennych, historycznych przedmiotów, które ten przetrzymywał w domu. Ponoć niektóre z tych przedmiotów mężczyzna próbował sprzedać na Allegro. Tymczasem zatrzymany to wielce szanowany w gminie pedagog, regionalista i kolekcjoner, który nigdy przedmiotów, które zbierał od ponad 20 lat, nie ukrywał. Prezentował je archeologom, studentom oraz swoim uczniom, przekazywał muzeom. - Zrobili ze mnie złodzieja, kryminalistę i przemytnika. Za co? Za to, że od zawsze pasjonuję się historią – pyta? - Może funkcjonariusze potrzebowali brawurowej pokazówki? Podinspektor Andrzej Borowiak, rzecznik KWP zaprzecza jakoby zatrzymanie było akcją pokazową. Wyjaśnia, że policja nauczycielem zainteresowała się po sygnałach o przechowywaniu przez zatrzymanego cennych przedmiotów. Teraz eksponaty zostaną zbadane przez eksperta, który zadecyduje, które z nich można oddać właścicielowi.


Rusza Pływadło


Rusza Pływadło
Jutro zaczyna się Pływadło, czyli spływ Odrą nietypowymi obiektami pływającymi. Trasa dwudniowej imprezy liczy 40 kilometrów. W imprezie może wziąć udział każdy, kto dysponuje oryginalnym pływadłem (np. łodzią z ciekawymi ozdobami albo całkowicie własną konstrukcją). Zgłoszenia są przyjmowane do jutra do godziny 11.


Podnieść szlaban!


Podnieść szlaban!
Na taką wiadomość czekaliśmy lata! Dziękujemy za wasze wsparcie!!! Jak otworzymy przejście, czujcie się zaproszeni – cieszy się wójt Godowa Józef Pękała. Wieś Skrbeńsko sąsiaduje z czeskimi Petrovicami, ale mieszkańcy nie mogą się spotykać, bo od lat miejscowości są sztucznie przedzielone szlabanem granicznym, którego nie można przekraczać! Aby pójść do sąsiadów na grilla po drugiej stronie płotu, mieszkańcy muszą jechać... 15 km dalej, do przejścia w Gołkowicach.


J. Kropiwnicki w USA ma pomóc L. Kaczyńskiemu


J. Kropiwnicki w USA ma pomóc L. Kaczyńskiemu
- Pan prezydent Jerzy Kropiwnicki 6 lipca wyjechał w kilkuosobowej grupie do Stanów Zjednoczonych i Kanady, by zachęcać tam amerykańską Polonię oraz środowiska żydowskie do licznej obecności na zbliżających się obchodach 65-lecia likwidacji łódzkiego getta w czasie II wojny światowej - powiedziała nam Marzena Korosteńska z biura prasowego prezydenta Łodzi. - Wyjazd ten jest wyrazem pomocy pana prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego dla prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który objął honorowy patronat nad tą imprezą.


Ruina bez przyszłości w pięknym miejscu


Ruina bez przyszłości w pięknym miejscu
Ten budynek, a raczej jego szkielet tak wrósł w pejzaż miasta, że prawie nikogo już nie drażni. Trzypiętrową, betonową konstrukcję niegrzeszącą urodą, zdobią obrazy. Budynek, przy ul. Legionów w Redłowie stał się miejscem kształcenia gdyńskich grafficiarzy. I jak na razie tylko temu celowi służy. A miało być zupełnie inaczej.


Gabinety już otwarte


Gabinety już otwarte
Wczoraj rano, w 42. godzinie negocjowania lekarze z Porozumienia Zielonogórskiegoi minister zdrowia wreszcie się dogadali. To był sygnał do otwierania gabinetów.


Parking do dziś


Parking do dziś
Nie doszło do planowanej likwidacji kilku miejsc parkingowych na Alejach Krasińskiego w Lesznie tuż obok kina Panorama. Propozycja zlikwidowania parkingu pojawiła się z końcem ubiegłego roku. Decyzję motywowano względami bezpieczeństwa samych kierowców. Parkując przy Alejach mogą oni wysiadać z zaparkowanych aut wyłącznie na drugi pas ruchu. Likwidacja planowana była na początek stycznia, jednak do dziś parking w tym miejscu normalnie funkcjonuje. - Szkoła poprosiła o postawienie w tym miejscu znaku, który pozwoliłby na zatrzymywanie aut. Sprawą ma zająć się miejska komisja bezpieczeństwa - wyjaśnia Rafał Bukowski kierownik Miejskiego Zarządu Dróg w Lesznie.


Będzie afera?


Będzie afera?
Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu dojdzie do spotkania zarządu Zakładów Tworzyw Sztucznych Nitron S.A. z członkami Rady Gminy w Krupskim Młynie. Tematem będzie spalarnia odpadów, która miałaby stanąć na terenie Nitronu.


Polpharma Starogard - Anwil Włocławek 77:87


Polpharma Starogard - Anwil Włocławek 77:87
Były zapowiedzi koszykarskiej wojny, walki za wszelką cenę o zwycięstwo z Anwilem, a skończyło się na dobrej pierwszej połowie i porażce Polpharmy dziesięcioma punktami.
Początek meczu był obiecujący. Gospodarze od pierwszych minut grali bardzo skoncentrowani, znali receptę na rywali i skutecznie ją realizowali. Po 4 minutach na tablicy widniał remis po 7, ale kolejne akcje przyniosły prowadzenie Polpharmie, która pierwszą kwartę wygrała 23:17. Anwil w tej fazie spotkania, zarówno w obronie jak i w ataku, zagrał mało aktywnie.
Druga kwarta rozpoczęła się fatalnie dla podopiecznych Dariusza Szczubiała. Najpierw Grzegorz Kukiełka nie wprowadził przez 5 sekund piłki do gry, później nieskuteczny rzut oddał George Reese, a w następnej akcji przewinienie w ataku popełnił Łukasz Jagoda. Był to efekt zmiany sposobu defensywy zespołu Andreja Urlepa, który nakazał agresywną obronę na całym parkiecie. Już po niecałych 2 minutach gry Dragan Vukcevic doprowadził do remisu po 23. Starogardzianie nie pozwolili się jednak rozpędzić gościom i trzymali wynik dzięki rzutom z dystansu. Zza linii 6,25 trafił najpierw Aleksy Olszewski, a za moment Kukiełka. Na dużą przerwę drużyny schodziły przy prowadzeniu Anwilu 42:41. Przełomowa dla losów spotkania była kwarta trzecia. Starogardzianie nie byli w stanie konstruować akcji, które rozbiłyby defensywę rywali. Ich ataki pozbawione były tempa i pomysłu. Jeśli do tego dołożyć słabą dyspozycję rzutową Reese'a, który przechodzi obecnie kryzys formy, to trudno się dziwić, że goście odskoczyli na 10 pkt. Pełnię swoich umiejętności zaprezentował nowy rozgrywający Anwilu, Joe Crispin. Częste zmiany tempa prowadzenie gry sprawiały ogromne trudności obronie Polpharmy. Crispin w decydujących momentach, albo sam kończył akcje, albo dogrywał do będących na pozycji rzutowej Vukcevica i Jelica.
Ostatnie 10 min. nie przyniosło zmian obrazu wydarzeń na parkiecie. Podopieczni Urlepa grali spokojnie, kontrolowali wynik, jak na rutyniarzy przystało. Starogardzianie nie znaleźli recepty na odrobienie strat.
Teraz Polpharma, aby myśleć o czołowej ósemce, musi szukać punktów w trzech ostatnich meczach. Nie będzie to łatwe. W sobotę starogardzianie zmierzą się w Sopocie z Prokomem, później podejmują u siebie Deichmanna Śląsk Wrocław, a w ostatniej kolejce zagrają na wyjeździe z AZS Koszalin.
- Mamy kłopoty kadrowe spowodowane kontuzjami i do Starogardu przyjechaliśmy z trzema nowymi koszykarzami. Brak zgrania zespołu i trudne wyjazdowe spotkanie wymagały od nas maksymalnej koncentracji. Moi podopieczni stanęli jednak na wysokości zadania. Szczególnie zadowolony jestem z postawy Crispina i Vukcevica - powiedział nam Andrej Urlep.


Przyjęli rezygnację przewodniczącego


Przyjęli rezygnację przewodniczącego
Członkowie Związku Komunalnego do Eksploatacji Centralnego Wodociągu Żuławskiego przyjęli rezygnację Stanisława Kochanowskiego ze stanowiska przewodniczącego zgromadzenia oraz Romana Pawłowskiego z funkcji członka zarządu.Początkowo rezygnację złożył też Zdzisław Borkowski, przewodniczący zarządu, ale wycofał ją i pozostał na stanowisku.


Kolejowy unieważniony


Kolejowy unieważniony
Wojewoda małopolski stwierdził nieważność uchwały Sejmiku Województwa Małopolskiego, dotyczącej likwidacji Okręgowego Szpitala Kolejowego. Powody były dwa. Obydwa formalno-prawne. Po pierwsze, Sejmik nie zasięgnął niezbędnej w tym przypadku opinii na temat likwidacji w Radzie Miasta Krakowa (obowiązek taki nakłada ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej). Po drugie ­ do opiniowania przesłany został projekt, którego brzmienie różniło się znacznie od tego przyjętego przez Sejmik. Teraz, jeśli władze Sejmiku Województwa Małopolskiego zadecydowałyby o ponownej likwidacji Szpitala Kolejowego, muszą rozpocząć procedurę likwidacyjną od nowa. Zdaniem Mirosława Chrapusty, szefa wydziału prawnego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim ­ pracownicy szpitala i pacjenci mogą spać spokojnie co najmniej przez następne trzy miesiące. Istnieje też możliwość, że placówka zostanie jednak sprzedana. Pojawił się bowiem podmiot chętny na kupno zadłużonego na 25 milionów zł szpitala.


Pojedynki sumo robotów


Pojedynki sumo robotów
Dwa miniaturowe roboty sumo pokazano na Ogólnopolskich Zawodach Robotów Sumo w sobotę w Manufakturze. W Polsce są zaledwie trzy takie roboty. Twórcami zaprezentowanych w Łodzi są bracia z Tych.


Udany sparing


Udany sparing
Wynikiem 5:2 zakończył się mecz kontrolny beniaminka piątej ligi LKS Zawada z czwartoligową Polonią Marklowice. Marklowiczan usprawiedliwia jednak fakt, że grali w mocno rezerwowym składzie. – Zdaję sobie sprawę, że przeciwnik nie wystawił pierwszej drużyny. Mimo to cieszy mnie zwycięstwo. Byliśmy lepsi i potrafiliśmy to udowodnić – skomentował mecz Roman Zieliński, trener LKS.


Wpadka bankowych oszustów


Wpadka bankowych oszustów
W banku przy ul. Wigury policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę usiłującego wyłudzić 36 tys. zł kredytu. Miał sfałszowane dokumenty o zatrudnieniu i dochodach, a także umowę kredytową potwierdzającą wyłudzenie z innego banku 24 tys. złotych.


A Mourinho swoje...


A Mourinho swoje...
Weekend w Anglii zdominowały półfinały Pucharu Anglii. Tymczasem w Premiership
coraz bliżej spadku jest West Bromwich Albion Tomasza Kuszczaka.


Żenujący przebieg sesji Rady Miejskiej


Żenujący przebieg sesji Rady Miejskiej
Sporą część ostatniej sesji Rady Miejskiej w Zabrzu zajęła dyskusja nad uchwałą, która w końcu nie została przyjęta. Padały w niej stwierdzenia, które w ogóle nie powinny były paść, miast ważnymi sprawami zajmowano się błahostkami. Obrady zakończyły się tuż przed północą, a wiele osób opuszczało sesyjną salę z poczuciem niesmaku.


Załatwieni odmownie


Załatwieni odmownie
O drodze przez mękę małego przedsiębiorcy do unijnych pieniędzy może opowiedzieć niemal każdy ze starających się o euro na inwestycje. Takich osób, jak Teresa Gryc z Sosnowca - które mają świetne pomysły i mogą zwiększyć zatrudnienie, rozbudowując firmę za unijne pieniądze - jest w naszym regionie ponad 400. Ich dobrze ocenione wnioski o dotacje leżą bezużytecznie w Katowicach, podczas gdy Polska marnuje pieniądze przyznane przez Brukselę. Dlaczego?

Figa z makiem


Bieda - domki obok ekskluzywnego osiedla


Bieda - domki obok ekskluzywnego osiedla
Jeste?my zawieszeni w próżni - martwi się 75-letnia Henryka Rozmarynowska z Gdańska. - Niemal pół wieku na walizkach. Gdy chcieli?my budować własny dom, usłyszeli?my, że miasto gruntu nie da, bo ma wobec Kolonii Jordana inne plany. Gdy chcieli?my tę komunalną chałupkę remontować, usłyszeli?my, że nie warto, bo jest przeznaczona do rozbiórki. Już dwadzie?cia lat na tę rozbiórkę czekamyÉ


Raba Niżna na Islandii


Raba Niżna na Islandii
Przed Wigilią wiele rodzin w Rabie Niżnej wzbogaci się o nowe telewizory i komputery. Na Boże Narodzenie do rodzinnej wsi zjedzie młodzież z całej Europy, a przecież nie wypada przyjeżdżać do domu z pustymi rękami, skoro zarabia się w euro lub w funtach.
To, że tak wiele młodych osób pracuje za granicą, wypłynęło w trakcie ostatnich wyborów samorządowych.
? Siedziałem w komisji wyborczej ? opowiada Kazimierz Biel, sołtys Raby Niżnej. ? Ponieważ głosy kapały, było dużo czasu na rozmowy.
Wieś liczy 259 numerów. Do głosowania uprawnionych bylo 797 mieszkańców. Przy urnie zabrakło około? s 400. Członkowie komisji zaczęli zastanawiać się co jest powodem aż taka absencji. Do tej pory nie było w Rabie problemów z frekwencją wyborczą.
? Zaczęliśmy liczyć pracujących za granicą ? mówi sołtys. ? Wyszło, że na saksach jest ponad dwustu młodych wyborców. Takiej emigracji zarobkowej nie notowały najstarsze kroniki wiejskie.
Raba Niżna to wieś w gminie Mszana Dolna oparta od północy o Beskid Wyspowy, a od południa o Gorce. Przez Rabę przebiega droga krajowa łącząca Rabkę Zdrój z Mszaną Dolną, tu spotyka się Podhale z ziemią zagórzańską.
Domy są zadbane. Nie widać biedy. Od lat mieszkańcy szukają dodatkowego zarobku, bo skalista ziemia słabo rodzi. W okolicy jest zatrzęsienie tartaków. Z Raby Niżnej wywodzą się cieśle i stolarze cenieni w Warszawie i Krakowie. Wieś szczyci sie własnym kościołem i jednostką OSP. Na miejscu jest podstawówka i gimnazjum. Niedawno przybył we wsi kilometr chodnika, rozpoczęto budowę boiska.
Sołtys dużo wie o swojej wsi, ale prawdziwą kopalnią wiedzy o Rabie Niżnej jest pani sołtysowa.
? Od tamtego sąsiada dwoje pracuje w Niemczech, od tego jedno w Anglii, drugie w Irlandii, od tamtych za górką trójka siedzi w Niemczech, od tych bliżej nas jedno jest we Włoszech ? powiedziała Asołtysowa Anna Biel rozglądając się po domach w okolicy. ? Staszek co dopiero wrócił z Niemiec, a Józek przedwczoraj pojechał do Austrii. Jakbyśmy przeszli po wsi, to nie znaleźlibyśmy domu, w którym chociaż jedna osoba nie pracowałaby za granicą.
Ostatnim hitem Raby Niżnej jest Islandia. Zarobki są tam podobno lepsze niż w Irlandii, a samolot niewiele droższy. Pracę znalazła tam już trójka mieszkanców Raby i ściągają następnych.
Dziewczyny za granicą przeważnie sprzątają, bawią dzieci, pracują jako kelnerki i kucharki. Mężczyźni murują domy, układają kafelki, są kierowcami, zatrudniają się w fabrykach i warsztatach. Kilku osobom udało się już osiagnąć wyższy pułap.
? Taka Ewelina skończyła pedagogikę opiekuńczą i pracuje w swoim zawodzie w Londynie ? dodaje sołtysowa. ? Urszula, absolwentka filologii polskiej, uczy w polskiej szkole w Niemczech. Inna dziewczyna jest pielęgniarką w szpitalu we Włoszech. Kilka osób studiuje za granicą, tak w każdym razie opowiadają sąsiadom.
Na razie młodzi przywożą do domu prezenty i pieniądze. We wsi przybyło samochodów, widać odnowione elewacje, kute ogrodzenia. Co śmielsi rozgladają się za działką pod budowę domu albo myślą o własnym biznesie w Polsce.
? Jak przyzwyczają się do lepszych zarobków, to nie będą chcieli w Polsce pracować za grosze ? martwi się sołtys.
Biel uważa też, że niedobrze, gdy młodzi żenią się z obcokrajowcami. Już wiele dziewczyn z Raby wydało się w świecie za Polaka. Takie związki mają przyszłość, bo to i wiara, i obyczaje jednakowe. Przez internet ślą dziadkom zdjęcia wnuków. Komputer jest teraz chyba w każdym domu we wsi.


STREFA BUFOROWA DLA MIESZKAŃCÓW PRZYDZIAŁEK - Chcą ekranów


STREFA BUFOROWA DLA MIESZKAŃCÓW PRZYDZIAŁEK - Chcą ekranów
Mieszkańcy osiedla Przydziałki w starej części Konina obawiają się hałasu po otwarciu przebiegającej tamtędy obwodnicy. Domagają się od miasta budowy ekranów dźwiękochłonnych.


Nie przyjedzie trafi za kratki


Nie przyjedzie trafi za kratki
Mariuszowi Zielińskiemu z Rady Miejskiej w Starogardzie Gd. grozi areszt tymczasowy. Radny nie stawił się na rozprawę w starogardzkim Sądzie Rejonowym jako oskarżony. Żona radnego poinformowała pisemnie sąd, że radny nie może przyjechać, gdyż przebywa poza granicami kraju ze względu na nie najlepszą sytuację finansową rodziny i prosi sąd o wyrozumiałość. Poinformowała też, iż mąż przyjedzie na Wielkanoc i zaraz po świętach będzie przez kilka dni w kraju.


Chcą wiedzieć dokładnie i wszystko


Chcą wiedzieć dokładnie i wszystko
Jak się robi stronę? Ile osób pracuje w Gazecie Poznańskiej? Czy trudno jest napisać artykuł, zrobić zdjęcie? Czy telewizja może konkurować z radiem?


Tylko jeden wypadek


Tylko jeden wypadek
l Przez pięć dni trwała na drogach powiatu kolskiego policyjna akcja ,,Majowy weekend’’.W tym czasie odnotowano 1 wypadek drogowy (w Bylicach Wsi, gdzie pijany kierowca potrącił dwie dziewczyny, jedna z nich została ranna) i 15 kolizji.– Generalnie na drogach było bardzo spokojnie. Główne trasy były cały czas monitorowane. Nie było korków, płynność ruchu była zachowana – podsumował Bogdan Drożdżewski, naczelnik sekcji ruchu drogowego KPP w Kole.Policjanci skontrolowali w tym czasie 932 pojazdy. Nałożyli 211 mandatów oraz skierowali 8 wniosków o ukaranie. Zatrzymali 3 prawa jazdy i 14 dowodów rejestracyjnych. Niestety na drogach pojawili się także nietrzeźwi. Kolscy policjanci ujawnili 9 nietrzeźwych kierujących oraz 1 pieszego.


Rusza gingo


Rusza gingo
Podczas trwającego w Poznaniu Międzynarodowego Salonu Samochodowego Poznań Motor Show pokazany został wczoraj najnowszy model fiata - gingo.




Spacecraft rbriddick lampy ogrodowe Waga Do Ładowarki guitar tabs Spacecraft rbriddick